Psie Wychowanie

Dlaczego nie Flexi?

Widok właściciela, który pędzi za swoim psem jak narciarz wodny za motorówką, niestety  nie należy do rzadkości. Co ciekawe psi narciarz zazwyczaj trzyma w ręku kawał plastiku, wydającego bardzo charakterystyczny dźwięk… dźwięk ledwo wytrzymującej blokady rozwijanej smyczy typu flexi.

dog-on-leash

Automatyczna smycz rozwijana, to spore przewinienie człowieka wobec psa i to w samym założeniu. Psu ma dać poczucie swobody, a właścicielowi wygodę użytkowania. W większości przypadków jednemu i drugiemu funduje odmienne doznania – zdecydowanie bliższe frustracji.  


Szukając argumentów na „nie”, wystarczy zastanowić się po co używamy smyczy? Smycz służy zachowaniu kontroli nad psem. Kontroli wielowymiarowej.  Pies zapięty na smycz powinien czuć, że przyszedł moment na spokojne zachowanie i bliższy kontakt z przewodnikiem. Smycz poprzez zbliżenie psa do człowieka,  powinna wzmagać w psie koncentrację na właścicielu i czujność na płynące od niego sygnały. Finalnie stanowi fizyczne ograniczenie możliwości ruchu – jej napięcie powinno psa zatrzymać . Tego wszystkiego rozwijana smycz automatyczna nie uczy. Uczy natomiast, że można się rozpędzić na odcinku nawet 10 metrów i z taką prędkością targać swoim właścicielem, wyrywając mu bark lub przewracając go. Uczy, że mimo zapięcia na smycz nie trzeba zachowywać się spokojnie. Przyzwyczaja psa do stałego, choć lekkiego napięcia na obroży lub szelkach (w innym przypadku by się nie zwijała). Uczy braku szacunku dla ludzkiej ręki oraz osłabia reakcję na komendę "stój".


Prawidłowo używana smycz łagodnie zwisa w kształcie litery U, a nawet lekkie napięcie skutkuje delikatnym cofnięciem się psa. Taki efekt uzyskamy jednak dopiero wtedy, gdy zapewnimy psu odpowiednią ilość ruchu i swobodny dostęp do atrakcyjnych psich bodźców. Próba zamknięcia tego wszystkiego w idei rozwijanej automatycznej smyczy,  dającej złudne poczucie kontroli właścicielowi oraz jeszcze bardziej złudne poczucie swobody psu, po prostu się nie uda. Zainteresowanych tematem odsyłam do bardzo ciekawego artykułu, zawierającego między innymi opis częstych i poważnych urazów psów i właścicieli - skutków używania smyczy automatycznej http://wagsandwoofs.wordpress.com/2010/11/30/retractable-leashes-put-people-and-their-pets-at-risk/